Świnka morska – życie z pupilem

1 2 3
1188715_guinea_pig_eating_a_dandelion

Świnka morska – życie z pupilem

Świnki morskie są przeurocze. Nie jako żywe zabawki, nie jako peruwiańskie potrawki, lecz właśnie jako one same. Rozczochrane, wielobarwne, wnoszące w nasze życie wiele kolorytu. Wydaje się, że wiemy o nich prawie wszystko. Słusznie – prawie!

Trudny wybór

Świnka morska żyje średnio siedem lat. Jest to idealne zwierzę dla dziecka. Niezbyt małego, by nie zrobiło mu krzywdy, ale również nie takiego, które przekłada nad jego opiekę szkolne zabawy. Świnka jest idealna dla osób lubiących pospać, gdyż nie trzeba co rano wychodzić na spacer. Cicha, spokojna – chyba, że w danej chwili usiłuje przegryźć kratę –, nie podrapie pazurami najnowszej kanapy. Co najwyżej w chwili stresu uzna ją za toaletę. Najważniejsze, że jest nade wszystko wierna i towarzyska. Potrafi też reagować nie tylko na dźwięk obieranej marchewki, ale również na swoje imię. Jaką zatem wybrać rasę?
Najpopularniejsze są chyba rozetki ze względu na ich nietypowy układ sierści. Jeżeli należymy do osób przewidujących wydatki, proponuję wybrać świnkę krótkowłosą. Jeśli natomiast nie zamierzamy szczędzić grosza na naszego pupila, sprawmy sobie świnkę długowłosą, którą będzie można czesać i strzyc. Ekscentrycy mogą udać się do salonu dla psów i kotów, natomiast tańszym sposobem jest wizyta w klinice weterynaryjnej, do którego przynależy nasza świnka. Samemu lepiej nie podejmować się tego skomplikowanego zadania. Świnki bowiem posiadają dość delikatne części ciała, takie jak uszy, sutki czy łapki, i można niechcący uszkodzić którąś z nich. Najszybszym sposobem zdobycia wymarzonego zwierzęcia jest sklep zoologiczny. Jeżeli nie chcemy kupować zwierzęcia w sklepie możemy zgłosić się do Stowarzyszenia Pomocy Świnkom Morskim i podpisać umowę adopcyjną. Mimo to pamiętajmy, by zapewnić jej jak najlepszą opiekę, co równa się prawidłowemu żywieniu. Na koniec najszybszy poradnik kupna świnki. Po pierwsze kupno klatki i jej wyposażenia, po drugie zakup prosiaka.

Dieta

Świnki morskie żywią się głównie warzywami, takimi jak: cykoria, marchew, zielony ogórek – głównie skórki, gdyż woda zawarta w miąższu może powodować gazy, jednak z braku czasu możemy podać kawałek ogórka w skórce. Można podawać sałatę, jednak nie jest ona zbytnio polecana przez weterynarzy, a już na pewno nie lodowa, która prawie nie posiada wartości odżywczych. Aby prosię nie narzekało na kulinarną monotonię, dobrym sposobem urozmaicenia diety są eksperymenty. Nie bójmy się więc od czasu do czasu wprowadzić do menu pojedyncze winogrono, kawałek arbuza czy melona – świnka instynktownie wybierze co jest dla niego odpowiednie. Poza warzywami i owocami istotną rolę pełni suchy prowiant. Tutaj ważne jest przede wszystkim sianko i różnego rodzaju ziarna z witaminami. Istotną rolę w dostarczaniu składników odżywczych pełni witamina C, którą można wkroplić do poidekła z wodą. W pełni zbilansowana dieta i kompleksowa opieka zapewnią śwince szczęśliwe życie.

Choroby

Świnki zapadają na różne choroby takie jak: przeziębienie, wzdęcia, grzybica, powikłania związane z licznymi ciążami, a nawet nowotwory. Aby zapobiec ich rozwojowi należy trzymać się określonych wskazówek. Przede wszystkim obserwujmy pupili. Jeżeli zauważymy, że świnka niechętnie daje się brać na ręce, ma problemy z przyjmowaniem pokarmu, a tym samym z jego wydalaniem i wyczuwa się u niej nabrzmiałe podbrzusze, z pewnością w grę wchodzą wzdęcia. Wówczas należy niezwłocznie udać się do weterynarza, który powinien zalecić dietę. Mam dwie świnki morskie, z których jedna długi czas cierpiała na wzdęcia, u drugiej zaś podejrzewano nosicielstwo grzybicy. Pierwsza z nich miała większość badań weterynaryjnych, między innymi USG jamy brzusznej, pobranie krwi, analiza moczu i kału oraz przegląd uzębienia. Miała też specjalnie ustawianą dietę, w zakres której wchodził głównie suchy pokarm – w tym siano, różnego rodzaju ziarna dla gryzoni, płatki kukurydziane, kuleczki groszkowe i kolby odżywcze. W przypadku drugiej świnki, choroba została wykryta poprzez zarażenie „siostry”, która miała liczne ranki na rozetach co wskazywało na świąd. Po przebadaniu obu świnek weterynarz zalecił im częste kąpiele, mycie sierści szamponem typu Nizoral i smarowanie ran przepisaną maścią. Po przeprowadzeniu analizy włosa okazało się, że jest to wczesne stadium i świnki uodpornią się wzajemnie na swoje choroby. Obecnie chowają się już we wspólnej klatce.
To co często dotyka świnki to przeziębienia. Aby im zapobiec należy obserwować jaka jest pogoda, kiedy postanawiamy wybrać się z milusińskimi na spacer. Jeżeli poprzedniego dnia padał deszcz, a trawa jest morka, lepiej zaczekać z wyjściem. Gdy już wybierzemy się na dwór, wybierzmy teren wolny od psik ekskrementów. Jeżeli planujemy urządzić kilkugodzinny piknik i pragniemy zabrać ze sobą świnkę, jednak boimy się aby nie uciekła, dobrym sposobem jest zabranie górnej części klatki. Dzięki temu świnka będzie pod metalową ochroną i zarazem swobodnie poskubie koniczynę. My zaś będziemy mogli odetchnąć na świeżym powietrzu i poopalać się. Drobna uwaga – zbyt dużo słońca może zaszkodzić nie tylko naszej skórze, ale i sierści prosiaka.

Więcej niż jedna

Kiedy nie będziemy poświęcać śwince dość czasu, może ona stać się osowiała, jak gdyby cierpiała na depresję. Jeżeli należymy do osób zapracowanych, a bardzo chcemy mieć świnkę morską, lepiej sprawić jej towarzystwo. Należy dokładnie sprawdzić czy osobniki są tej samej płci, żeby nie doszło do rozpłodu. Może się zdarzyć tak, że nie mrugniemy nawet okiem, a zwierzątka już będą na sobie. Czyli w przypadku, gdy jako pierwszą kupujemy samiczkę, sprawmy jej „siostrę”, zaś gdy mamy samca, dokupmy mu „brata”. Początkowo zwierzaki mogą reagować wobec siebie wrogo. Szczególnie starsza świnka, jeśli jej pozycja zostanie zagrożona, niekoniecznie zechce „matkować” młodszej. Warto zapoznać świnki na neutralnym terenie, a dopiero potem zakwaterować w jednej klatce. Z czasem świnki jak gdyby uzależnią się od siebie, natomiast dominacja którejś z nich będzie widoczna gołym okiem.

Odgłosy i mowa ciała

Coś dziwnego przytrafiło się pewnego razu naszym prosiakom. Są to dwie samiczki, które mają ruję na przemian, raz jedna, raz druga. Nie mają rui w tym samym czasie/ jednocześnie. Pewnej nocy obudził nas dziwny dźwięk dochodzący z oddali. Początkowo sądziłam, że na ulicy włączył się alarm samochodowy. Po chwili okazało się, że dźwięk dobiega z drugiego pokoju, w którym znajduje się klatka z samiczkami. Rytmiczne piski wydawane były przez jedną ze świnek. Następnego dnia przeczesałam Internet w poszukiwaniu odpowiedzi. Wreszcie znalazłam stronę, na której znajdywały się odgłosy świnek w wersji audio. Po odsłuchaniu właściwego dźwięku przeczytałam, że są to odgłosy godowe samca! Byłam zaskoczona, gdyż mogło to oznaczać, iż posiadam jedną ze świnek przeciwnej płci. Natomiast wcześniej wielu różnych weterynarzy stwierdzało u nich tę samą – żeńską płeć. Sprawdziłam to ponownie i po raz kolejny opinia była identyczna. Po przeczesaniu kilku forów internetowych nie stwierdziłam, jakoby któryś z internautów zaobserwował podobne dźwięki u swoich samiczek. Wniosek z tego taki, że nie wiadomo co w trawie piszczy. A w tym przypadku w sianie…

Świnki rozdają autografy

Oglądałam niegdyś kreskówkę przedstawiającą historię przybycia świnek morskich z Ameryki Południowej do Europy. Bajka opowiadała o pewnym woźnicy, który transportował towar. Przypadkiem znalazło się na nim kilka świnek morskich. Wraz z kolejnymi kilometrami podróży przybywało, niczym poprzez pączkowanie, coraz więcej prosiąt. I tak u kresu drogi było ich tak wiele, że stanowiły pokaźną populację. I tak świnki przedostały się na Stary Kontynent, gdzie po raz kolejny zostały udomowione.
Dla dzieci polecam kreskówkę „Wonderful Pets”, w której prym wiodą Żółw, Kurczak i Świnka Morska. Wspaniałe Zwierzaki niosą pomoc zwierzętom w potrzebie w najodleglejszych zakątkach świata. Idealna bajka dla najmłodszych. Innym przykładem obecności świnek w kulturze może być literatura. Powieść czeskiego Ludvica Vaculika „Świnki morskie” nie do końca opowiada o tych sympatycznych zwierzakach. Jak brzmi jej zapowiedź, wielogodzinne obserwację zachowań świnek morskich zmuszają autora do postawienia pytania o sens świata i człowieczeństwa.
Dość płynnie przeszłam z opisu kreskówki dla dzieci do recenzji książki na temat systemu komunistycznego. Nie mniej chodziło o zwrócenie uwagi na obecność świnek morskich w kulturze i jak ważną rolę pełnią one w naszym życiu. Niegdyś świnki stanowiły przedmiot laboratoryjnych badań, dziś pełnią rolę członków rodziny. Obdarowujmy je więc opieką, jak przystało na prawdziwych miłośników zwierząt. Choć świnki nie potrafią mówić, z całą pewnością ją dostrzegają.